Hand lettering

Marta o piórach – podstawy kaligrafii

Cześć, z tej strony Marta. W sieci najczęściej przesiaduję na Instagramie jako @Martalligraphy, a dzisiaj dzięki uprzejmości @Bajux i zachęt @Boonati_ opowiem nieco o kaligrafii. W tym poście skupię się na kaligrafii klasycznej tworzonej przy pomocy stalówki w obsadce i atramentu, ale warto pamiętać, że ładnie da się pisać, czym tylko się chce.

Kaligrafia

Zacznijmy od tego czym tak naprawdę jest kaligrafia. To sztuka starannego i estetycznego pisania, której często mogą towarzyszyć artystyczne zdobienia. Każdy ze stylów ma jasno określone zasady, np. kąt nachylenia liter względem linii, na której je piszemy. Nie należy mylić tej dziedziny z letteringiem, w której litery są malowane i bazują na typograficznych zasadach i elementach, ani z kaligrafią nowoczesną, gdzie istnieje większa dowolność w interpretowaniu zasad i form liter.

Poniżej znajduje się opis potrzebnych materiałów do zaczęcia swojej przygody z kaligrafią. To co, gotowi?

Papier – gładki czy chropowaty? W linię, kropki czy kratkę?

Jest to jeden z najważniejszych materiałów potrzebnych do stworzenia kaligrafii. Możemy mieć pozłacaną obsadkę i stalówkę, atrament za milion monet, ale jeśli papier będzie słabej jakości to niewiele zdziałamy. Obecnie mamy do wyboru mnóstwo linatur czy też sposobu zadrukowania kartek. Podstawowymi są: linie (rozstawione szeroko/wąsko), kratka i gładka. W przeciągu ostatnich kilku lat bardzo popularne stały się kropki, które nie rzucają się tak w oczy, a jednak pozwalają na utrzymanie pisma w ryzach. Jeśli chodzi o papier do ćwiczeń, według mnie, na początek im gładszy tym lepszy. Przede wszystkim trzeba zadbać o to, żeby nie kupować najtańszego papieru, bo po napisaniu czegoś stalówką z atramentem powstaną nieestetyczne pajączki wokół liter lub nawet zrobią się kleksy. A wiadomo, że każde niepowodzenie może zniechęcić, dlatego warto ich sobie oszczędzić. Ze względu na różnorodność styli kaligrafii, na start zaopatrzyłabym się w gładkie strony (dzięki temu odpowiednie liniuszki można stworzyć samemu
i dostosować do wielkości narzędzia, którym piszemy).

Budżetowe rozwiązanie dla początkujących: zeszyty marki Oxford, gładkie papiery do drukarek laserowych.

Uwaga – atrament może schnąć dłużej niż myślisz!

Obsadka – prosta, a może skośna?

Podstawową obsadką jest obsadka prosta. Wersja budżetowa może być wykonana z plastiku, ale znajdą się też tańsze z lakierowanego drewna. Wybierając obsadkę prostą należy zwrócić uwagę czy jest ona przystosowana do stalówek kaligraficznych (musi mieć szerszy rozstaw „ząbków”, w których mocuje się stalówkę. Innym typem obsadki jest obsadka skośna. Charakteryzuje się tym, że z głównej części obsadki, pod odpowiednim kątem, wychodzi „ramię”, do którego mocujemy stalówkę. Ma to ułatwić pisanie pod odpowiednim kątem bez potrzeby dodatkowego wyginania dłoni.
Przy wyborze stalówki skośnej warto pamiętać, że istnieją również wersje dla osób leworęcznych.

Budżetowe rozwiązanie dla początkujących: drewniana obsadka prosta (np. Paper Concept), obsadka Moblique – skośna i prosta w jednym (np. Calligrafun).

Stalówka – jaka do czego?

W zależności od stylu kaligraficznego, jakiego chcemy się nauczyć, trzeba wybrać właściwą stalówkę. Stalówki można podzielić na trzy rodzaje (wg kształtu): ostre, ścięte i dekoracyjne. Dodatkowo można podzielić je ze względu na elastyczność, czyli to jak bardzo są giętkie pod wpływem naszego nacisku. Jeśli stalówka jest „miękka” będzie bardzo wrażliwa na drgania dłoni i zmianę siły, którą przyłożymy w czasie pisania (będzie się to bardzo odbijać na kształcie naszych literek). Natomiast przy użyciu „twardych” stalówek będziemy potrzebowali większego nacisku do uzyskania różnic między grubymi a cienkimi liniami. Stalówki ostre przydadzą się np. do Copperplate’a i Spenceriana, a ścięte do italiki i gotyku. Do ozdobników i ramek można użyć stalówek dekoracyjnych, które przy jednym pociągnięciu potrafią stworzyć kilka linii na raz.

Stalówki dobre na start: ostra – Tachikawa G, Nikko G, Zebra G; ścięta – Leonardt round hand, Speedball seria A; dekoracyjna – Speedball seria B, Brause plakatowa.

Atrament, tusz a może akwarela – patrz, co kupujesz!

W szale zakupowym można trafić na perełki, ale również się nieźle przejechać. Warto zwrócić uwagę na to,
co wkładamy do koszyka (zarówno tego fizycznego, jak i internetowego), żeby nie sabotować własnej pracy. Poniżej znajdziecie opisanych kilka mediów, których najczęściej używam do pisania.

  • Atrament to barwniki rozpuszczone w wodzie. Popularne zarówno do piór wiecznych, jak i stalówek
    ze względu na możliwość łatwego wyczyszczenia przyborów do pisania, nawet, jeśli atrament zaschnie. Znane marki atramentów to np.: Pilot, Pelikan, Lamy, J. Herbin.
  • Tusz to zawiesina pigmentu z wodą. Pigment jest substancją stałą, nierozpuszczalną w wodzie.
    Po zaschnięciu usunięcie jej może sprawić wiele trudności lub być niemożliwe. Rekomendowany
    do stalówek. Znane marki tuszy to np.: Ziller, J. Herbin, Higgins, Kuretake.
  • Akwarela to farba, która reaguje z wodą. Łatwo się ją rozcieńcza i uzyskuje wiele odcieni jednego koloru. Popularne akwarele używane do pisania to np.: Ecoline (akwarela w płynie) i Coliro.

Medium dobre na start: buteleczka tuszu (np. z podstawowej firmy Pelikan) starczy na długo. Jeśli chcesz szerszej gamy kolorystycznej rozejrzyj się za Ecoliną.

Od czego zacząć?

Zdecydowaliśmy się już na styl, który chcemy opanować, kupiliśmy wszystkie potrzebne materiały do pisania
i nadchodzi ten upragniony moment… Już chcesz zatopić stalówkę w atramencie, nakreślić kilka pierwszych linii, ale po chwili uświadamiasz sobie, że nie wiesz, jak w ogóle zamontować stalówkę w obsadce. Co gorsza, jeśli już się udało, atrament w ogóle nie trzyma się na blaszce, tylko spływa jak woda po kaczce. Pewnie myślisz sobie, „Co jest grane?”. Pędzę z wyjaśnieniem. Zanim jednak przejdziemy do tego, jak przygotować narzędzia, by przyjemnie się nimi pracowało, warto jeszcze wspomnieć o wielkiej bazie wiedzy, jaką jest biblioteka i przeróżne strony internetowe. Lekcje kaligrafii nowoczesnej można bez problemu znaleźć np.
na platformie Skillsheare czy YouTubie, a do bardziej klasycznych krojów polecam książki np. „Piękną Literę” (italika z uncjałą, minuskuła karolińska czy kursywa angielska) czy też „Spencerian Penmanship” (podręcznik
i zeszyt ćwiczeń).

Skoro już wiemy z czego korzystać to teraz musimy dowiedzieć się „jak”.

Przygotowanie stalówki do pracy.

Przed użyciem stalówki należy oczyścić ją z olejów fabrycznych, którymi jest wysmarowana z każdej strony (pozwala to na przechowywanie stalówek, by nie zardzewiały). Jedną z metod usunięcia oleju jest krótkie przypalenie stalówki nad ogniem. Należy jednak pamiętać, by nie przesadzić. Za mocno opalona stalówka może stracić swoją elastyczność i stanie się bardziej podatna na uszkodzenia i mocniejsze przyciśnięcia. Drugim sposobem jest nasączenie wacika spirytusem i dokładne, ale delikatne pocieranie stalówki na całej powierzchni. Następnym sposobem, który pozwoli nam na przygotowanie stalówki do pisania jest włożenie jej do ziemniaka. Pamiętaj, by naciąć lekko ziemniaka, zanim włożyć do niego stalówkę (jeśli na siłę wbijesz ją
w bulwę, może to uszkodzić jej skrzydełka). Ostatnim sposobem pozbycia się oleju ze stalówki jest użycie własnej śliny. Możliwe, że nie każdemu ten sposób przypadnie do gustu, ale jest on najtańszy i nie wymaga wiele wysiłku. Wystarczy odrobinę śliny nanieść na stalówkę i potrzeć ją przez chwilę. Po każdym ze sposobów polecałabym przemyć stalówkę wodą destylowaną, zapewni to czystość narzędzia i pewność, że nic na nim nie zostało (np. włókna wacika czy resztki ziemniaka).

Montowanie stalówki.

Po wyczyszczeniu stalówki wreszcie można ją zamontować.
W obsadce prostej stalówka musi wejść między korpus,
a „ząbki”, które są na jednym końcu. Stalówkę do obsadki skośnej montujemy do wystającego ramienia, między dwie blaszki lub kawałki plastiku.

Nabieranie atramentu na stalówkę.

Kiedy wszystkie narzędzia są już gotowe, buteleczka
z atramentem odkręcona, nie pozostaje nic innego, jak zamoczyć w nim stalówkę. Ale uważaj! Nie należy moczyć stalówki na całej długości. Wystarczy to zrobić jedynie
do otworu powietrznego (to ten mały otworek, zwykle na jej środku). Jeśli pod stalówką zebrała się ogromna kropla atramentu lepiej trochę ją zmniejszyć przez delikatne otarcie stalówki o brzeg buteleczki z naszym tuszem (dzięki temu unikniemy kleksów).

Pisać, pisać i jeszcze raz… pisać!

Najlepszym sposobem na nauczenie się kaligrafii jest ćwiczenie. Nie ma innej rady, trzeba swoje popisać
i pozwolić ręce na wyćwiczenie odpowiednich ruchów. Nie zrażaj się, jeśli na początku literki są chwiejne albo nie przypominają tych liter, które do tej pory znałeś. Wszystko wymaga czasu, a im więcej uwagi poświęcisz ćwiczeniom, szybciej osiągniesz wymarzony efekt. Ja mogę powiedzieć jedno – naprawdę warto.

To co, obsadka w dłoń i piszemy! Trzymam za Ciebie kciuki,

Marta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *