Bullet Jorunal

Julia Pezowicz o tracker’ach

Hej z tej strony Julia Pezowicz! Dzisiaj chce wam trochę opowiedzieć o trackerach wykorzystywanych w bujo 🙂

Z pewnością wielu z was przeglądając Pinterest lub Instagrama w poszukiwaniu inspiracji do stworzenia czegoś nowego w waszym Bullet Journalu natknęło się na zdjęcia przedstawiające mniej, lub bardziej wymyślne trackery. Ale czym one tak właściwie są? Jak ich używać? I najważniejsze – czy są one tylko kolejnym ozdobnikiem czy rzeczywiście działają? Specjalnie dla was postanowiłam przygotować mały poradnik, który może okazać się przydatny nie tylko dla początkujących, ale także zaawansowanych użytkowników systemu Bullet Journal. 

Czym tak właściwie są trackery?

Tracker, od angielskiego słowa track, czyli ‘ścieżka, droga’, ale też ‘śledzić’ – narzędzie,  którego pierwotnym założeniem jest pomoc w śledzeniu postępów w danej dziedzinie. Wśród miłośników prowadzenia swojego kalendarza całkowicie po polsku tracker bardzo często zastępowany jest słowem ‘śledzik’, to od was zależy
jak będziecie chcieli nazwać to w swoim dzienniku 😉 Poniżej znajdziecie listę typów trackerów wraz z krótkim opisem ich działania, pomysłami na zastosowanie i moją osobistą opinią na ich temat:

Habit tracker – śledzik nawyków

Jego założenie jest bardzo proste: tworzymy tabelę (lub mini kalendarzyk) z rozpiską nawyków, które chcielibyśmy nabyć,
lub których chcielibyśmy się pozbyć, a następnie wypełniamy krateczki odpowiadające dniom, w których wykonaliśmy daną czynność. Jest to podstawowy typ trackera, na którym częściowo bazują pozostałe.

Załóżmy, że chciałabym zacząć pić więcej wody – w tym celu przygotowuje sobie wyżej wspomnianą tabelkę, a następnie zaczynam wdrażać mój plan w życie. Jeśli danego dnia udało mi się wypić wyznaczoną ilość wody zaznaczam to w odpowiedniej krateczce mojego trackera.  Mogę to zrobić
za pomocą kropki, zwykłego iksa, lub zakolorowania kratki wybranym kolorem; możliwości jest wiele, więc każdy może
to zrobić na swój sposób. W przypadku pozbywania się nawyku działamy w podobny sposób, jednak tym razem zaznaczamy dni, podczas których udało się nam obejść bez niechcianego zwyczaju, na przykład picia słodkich napojów.  Czemu ma to służyć? Jak się okazuje istnieje spora ilość osób, która uważa, że powtarzając daną czynność codziennie możemy się do niej po pewnym czasie przyzwyczaić, nawet jeśli do tej pory sprawiało nam to dużej problemy. Tracker ma nam pomóc
w śledzeniu naszej konsekwentności. Metoda ta miałaby działać szczególnie dobrze na osoby, którym bardzo zależałoby na estetycznym wyglądzie trackera (wszystkie krateczki wypełnione). Istnieje też dużo bardziej pracochłonna (jednak
w mojej opinii bardziej motywująca) wersja tego trackera, która polega na naszkicowaniu całego rysunku i podzieleniu go na kwadraty – jeśli wykonaliśmy przydzielone na dany dzień zadanie, kolorujemy odpowiadający mu kwadracik, jeśli jednak tego zadania nie wykonaliśmy, kolorujemy odpowiedni kwadracik na czarno, psując przy tym część rysunku.

Jednak czy to naprawdę działa? To zależy od osoby – muszę szczerze przyznać, że na mnie nie, jednak znam osoby, które twierdzą, że dzięki śledzeniu swoich nawyków udało im się przyzwyczaić do danych aktywności tak bardzo, że stały się elementami ich codziennej rutyny. Sądzę, że ma to też związek
z tym do jakich czynności będziemy chcieli się przyzwyczaić,
bo przecież jeśli ktoś nie lubi groszku, to jedzenie go codziennie przez miesiąc raczej nic w tej kwestii nie zmieni. Dużo ciekawsze i łatwiejsze do zrealizowania wydaje mi się użycie tej metody do pozbywania się nawyków – po miesiącu unikania słodkich napojów nasz organizm odzwyczai się (lub przynajmniej zacznie odzwyczajać się) od ich smaku, przez
co będą się one wydawały dużo słodsze i mniej smaczne niż kiedyś – takie przynajmniej było moje doświadczenie 😉

Moodtracker – śledzik nastroju

Wszyscy mamy swoje humorki, po co je więc śledzić? Śledzenie nastroju może się okazać przydatne dla osób cierpiących na depresję, lub inne choroby mające wpływ na ich samopoczucie. Pomocne może być też w monitorowaniu naszej zdrowia psychicznego, na przykład w sytuacji gdy zauważamy, że przez większość dni w miesiącu jesteśmy źli/czujemy się źle możemy zareagować i postarać się zmniejszyć nasz codzienny poziom stresu chociażby poprzez robienie sobie częstszych przerw jeśli bardzo dużo pracujemy, znajdywanie czasu dla siebie i swoich pasji, lub nawet zwykłe wyjście z psem na dłuższy spacer kilka razy w tygodniu. 

 

Najczęściej spotykaną formą moodtrackera jest, podobnie
jak w przypadku habit trackera, uzupełnianie poszczególnych elementów kolorem, jednak z tą różnicą, że tym razem kolorujemy każdy dzień bez wyjątku. Obok trackera robimy sobie małą legendę z opisami kolorów, na przykład czerwony – zły, żółty – szczęśliwy, niebieski – zmęczony etc. Następnie zależnie od tego jak się danego dnia czuliśmy dobieramy odpowiedni kolor i zabieramy się do malowania.

Trzeba jednak pamiętać, że prowadzenie moodtrackera może mieć negatywny wpływ na zdrowie psychiczne niektórych osób – to co pomaga jednej osobie wciąż może szkodzić innej!

Mnie samej moodtracker służy bardziej jako ozdobnik, niż forma aktywnego śledzenia mojego humoru. Zdaję sobie sprawę, że dla bardzo praktycznie nastawionych osób może
to być nie do pomyślenia, że poświęcam swój czas na rysowanie czegoś, czego tak naprawdę nie potrzebuje, jednak tworzenie ich sprawia mi ogromną przyjemność – dlatego też od kilku miesięcy są one stałym elementem mojego Bujo.

 
 
 
 
 

Goaltracker – śledzik osiągnięć

Najbardziej zróżnicowany spośród trackerów – jednocześnie,
w mojej opinii, najbardziej przydatny i uniwersalny z nich. Polega on na śledzeniu naszej drogi do osiągnięcia wybranego celu, nieważne czy jest nim osiągnięcie wymarzonej wagi, przeczytanie książki, zaoszczędzenie wybranej sumy pieniędzy czy zdobycie określonej liczby obserwujących na social media. Tego typu tracker dzielimy na małe osiągnięcia prowadzące
do spełnienia głównego celu – za każdym razem gdy uda nam się zrobić kolejny mały krok do przodu, dokumentujemy
to w naszym notesie. Zaznaczanie małych postępów może mieć pozytywny wpływ na nasze nastawienie, prościej bowiem jest odkładać sobie po 20 złotych tygodniowo niż stanąć przed perspektywą odłożenia kilku tysięcy złotych, jednocześnie czując, że nieważne jak dużo się odkłada i tak stoi się
w miejscu. Oto kilka wybranych pomysłów na goaltracker – pamiętajcie jednak, że wasze możliwości
są nieograniczone i śledzić możecie tak naprawdę wszystko co tylko chcecie 😊

  • Cleaningtracker – śledzik sprzątania: szczególnie pomocny dla osób, które niedawno wyprowadziły się z domu rodzinnego i którym zdarza się jeszcze zapomnieć kiedy ostatnio zmienili pościel, lub odkurzyli półkę na książki 😉
  • Weightlosstracker – śledzik utraty wagi
  • Movie/TV showstracker – śledzik filmów i/lub seriali – pomocny jeśli oglądamy kilka seriali na raz i zaczynamy się już gubić gdzie skończyliśmy, lub jeśli na przykład planujemy obejrzeć wszystkie filmy danego reżysera
  • Instagram tracker – śledzik ilości obserwujących na Instagramie
  • Sleeptracker – śledzik snu
  • Savingstracker – śledzik oszczędności
  • Sightseeingtracker – śledzik zwiedzania
  • Weathertracker – śledzik pogody: dla osób, które lubią dokumentować pogodę każdego dnia

Mam nadzieję, że ten mały poradnik pomógł wam zapoznać się całą ideą prowadzenia trackera, a być może nawet zainspirował was do stworzenia waszego własnego. Jeśli nie jesteście przekonani proponuję zacząć
od małego, tygodniowego trackera – w najgorszym wypadku po prostu się wam to nie spodoba i z niego zrezygnujecie, a próbować przecież zawsze warto!

Serdecznie dziękuję Kindze z @bajux.writing za zaproszenie mnie do przygotowania gościnnego wpisu na tego bloga! To była sama przyjemność 😊 Chciałabym także podziękować wszystkim osobą, które wyraziły zgodę
na użycie ich zdjęć w tym artykule : @ananeh.journals@bujoandcookies@bujoforstars@artwwwera
@littleplannerbug@blackandwhitebullet@plansbythildra@abulletjournaladay@deluxe.journaling
@elizabeth.kramer.art
, @isabelhoops@metro_boulot_bujo@hayleyremdeart

Julia

@julia.pezowicz

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *